piątek, 22 września 2017

Podwodna eksplozja kolorów

Witam Was kochani w piątkowy wieczór.
Dziś pierwszy dzień jesieni, aż trudno uwierzyć że lato już minęło. Pożegnało nas deszczem i chłodem. Czy jesień przyniesie jeszcze trochę ciepła? Mam nadzieję, że tak. Póki co weekend zapowiada się "barowy". Żeby chociaż padać przestało...
Udało mi się skończyć pracę na zabawę u Danusi "Piękno natury". We wrześniu tematem wiodącym jest "Podwodna eksplozja kolorów", ale to już pewnie wszyscy wiecie. Z czterech kolorowych rybek wybrałam sobie żółto - niebieską. Lubię to połączenie kolorów, zawsze daje fajny efekt.
Nie wymyśliłam nic oryginalnego, po prostu ozdobiłam kartonowe pudełko w które zamierzam zapakować drobny upominek.
Można powiedzieć, że to praca mediowa - żółta farba, kawałki ozdobnej serwetki, kilka odlewów z masy, kwiaty z foamiranu i do wykończenia niebieska pasta woskowa.
I jeszcze banerek do wyzwania:
Dziś króciutko bo dzień miałam długi i wyczerpujący a pogoda niestety jest mało energetyczna i bardzo senna.
Na przekór pogodzie życzę Wam kochani miłego, weekendowego wypoczynku!

niedziela, 17 września 2017

Tanie mediowanie

Witam Was kochani bardzo ciepło.
Zgodnie z zapowiedzią dziś zapraszam Was na kursik z mediami w roli głównej. Wiele osób pisze w komentarzach, że chciałoby się pobawić mediami, spróbować swoich sił ale nie wiedzą od czego zacząć i co gorsze, nie mają potrzebnych akcesorii i preparatów. Dziś chcę Wam pokazać, że można się świetnie bawić tanim kosztem. Zanim zaczniemy kupować różne preparaty pozwalające uzyskać ciekawe efekty powinniśmy się upewnić, że całe to mediowanie będzie nam się podobało i zechcemy spróbować ponownie. Kurs jest publikowany równolegle na blogu DIY, gdzie mam zaszczyt dziś wystąpić jako gościnna projektantka w nagrodę za zajęcie II miejsca w "Koronkowym wyzwaniu".
Dziękuję organizatorkom za wyróżnienie, nagrodę oraz możliwość zaprezentowania swojej pracy.
No to zaczynamy!
Oto notes, który będziemy dziś robić krok po kroku.
Zaczynamy oczywiście od wyboru przedmiotu, który będziemy ozdabiać. Może to być dowolny notes, zeszyt z twardymi okładkami, album, segregator lub po prostu kalendarz, jak w moim przypadku.
Kalendarze szybko się dezaktualizują ale to nie znaczy, że będą nieprzydatne. Ja tworzę w nich artjournale, możecie je zobaczyć na moim blogu.
Kolejny krok to wyszukanie odpowiedniej grafiki. Możemy wykorzystać w zasadzie każdą, według własnego uznania. Ja wybrałam grafikę Alfreda Muchy, uroczą damę z kwiatami.
  Wydrukowałam ją na zwykłej, atramentowej drukarce, w wersji czarno - białej, wcześniej dopasowując rozmiar grafiki do wielkości notesu. Po wydrukowaniu wycinamy motyw, który będzie swoistym szablonem naszej pracy.
Skoro mamy już gotowy pomysł zabieramy się za przygotowanie naszej okładki. Oklejamy brzegi zwykłą taśmą malarską która zabezpieczy nam notes przed przypadkowym zabrudzeniem, np. farbami.
Powierzchnię okładki malujemy białą farbą.
Po wyschnięciu farby możemy nakleić naszą grafikę. Użyłam do tego rozwodnionego wikolu. Kartkę z grafiką przed przyklejeniem moczymy w wodzie i delikatnie osuszamy ręcznikiem papierowym.
Teraz spróbujemy nadać naszemu obrazkowi bardziej przestrzenną formę. W pierwszej kolejności wyeksponujemy szal i fragment sukni. Można do tego celu użyć dowolnego materiału. Fragmenty nie są duże więc wybrałam zwykłą gazę, która jest cieniutka i plastyczna.
Fragmenty sukni smarujemy solidnie klejem i układamy gazę.
Kolejny etap to włosy. Tu wybrałam zwykły, dość gruby sznurek.
Przycinamy odpowiednie kawałeczki sznurka i naklejamy je w sposób, w jaki układają się pasma włosów.
Po wyklejeniu całej fryzury nasza panna wygląda tak:
Czas na bukiet, zrobimy to oczywiście w formie przestrzennej. Nie będziemy jednak idealnie odtwarzać grafiki bo to byłoby dość trudne. W takiej pracy grafikę możemy traktować jak swoisty szablon, tworząc na nim swoją własną kompozycję.
Z uwagi na rozmiar grafiki potrzebne nam będą niewielkie kwiatuszki. Zrobiłam je po prostu z papieru, korzystając z najprostszych dziurkaczy. Papier powinien być na tyle gruby, żeby można go swobodnie malować farbą. Nie ma tu znaczenia kolor czy wzór bo i tak całość zostanie pomalowana.
Gdy już mamy przygotowane kwiatki i listki naklejamy je na naszą grafikę.
Jak widzicie na zdjęciu w niektórych miejscach kwiaty przyklejane są jedne na drugich co daje ładniejszą głębię i przestrzenny wymiar bukietu. Dokleiłam też kilka stokrotek pasmanteryjnych. Listki są z tworzywa ale równie dobrze można wykorzystać wycięte z papieru.
Teraz podbijemy sobie odrobinę tło żeby nadać mu trochę wymiaru. Możliwości jest wiele, ja wykorzystałam kawałki zwykłej taśmy budowlanej.
Przycinamy odpowiednie kawałki i wyklejamy nimi niezagospodarowane kawałki tła.
Dla ciekawszego efektu na mokry jeszcze klej rozsypałam swoje ulubione, domowe mikrokulki czyli zwykłą, drobną kaszę.
Czas na malowanie. Wszystko poza skórą, włosami i suknią pokrywamy białą farbą. Dla usztywnienia pomalowałam też elementy z gazy ale tak, żeby nie zalać faktury materiału.
​Kolejny krok to kolor skóry. Do nadania mu bardziej naturalnego wyglądu użyłam mocno rozwodnionej, brązowej akwareli. Zmienił się tylko odcień, rozwodniona akwarela nie przykryła naturalnych cieni grafiki.
Jak widać na zdjęciu zaczęłam też malować tło. Na tym etapie musimy zdecydować w jakiej kolorystyce ma być nasz obrazek. Mój notes jest niebieski więc postanowiłam pozostać przy tym kolorze. Do malowania użyłam farb akrylowych. Kolor niebieski złamałam nieco szarością. Malowanie zaczynamy od krawędzi. W miarę przesuwania się do środka dodawałam nieco żółtej i białej farby rozjaśniając obszar wokół głowy.
Tak wygląda obraz po pomalowaniu całego tła. 
Czas na kwiaty - cały bukiet pomalowałam jasno niebieską farbą.
Na listach dodałam odrobię zieleni a krawędzie płatków zaznaczyłam białą farbą. Takie zaznaczenie daje ładny efekt odbicia światła.
Suknię zdecydowałam się pomalować bardziej intensywnym, głębokim odcieniem koloru niebieskiego, szal zrobiłam znacznie jaśniejszy.
Pozostało jeszcze "przygasić" odrobinę włosy kolorem jasno - żółtym i białym.
Teraz nasz obrazek jest prawie gotowy.
Pora zdjąć taśmy i zabezpieczyć naszą pracę lakierem. Można użyć lakieru z połyskiem lub matowego - kwestia gustu i tego jaki efekt chcemy uzyskać. Ja użyłam matowego. Pamiętajcie, że lakier zawsze zmienia odrobinę kolory, stają się troszkę ciemniejsze i bardziej intensywne.
Nasza okładka po lakierowaniu:
Zostały tylko ostatnie szlify i ozdabianie. Przede wszystkim wyostrzamy kontury twarzy i rąk, świetnie nadają się do tego markery. Dodajemy błękitny błysk w oku i odrobinę różu na usta.
Dokleiłam też ozdobny drobiazg na szyję i we włosy. W środki kwiatków wkleiłam kolorowe perełki i półperełki.
Na koniec niektóre elementy na sukni, włosach i w tle wykończyłam pastami woskowymi dla uzyskania ładnego połysku. Nie jest to jednak konieczne.
I to już koniec kochani, nasz notes jest gotowy.
Prawda, że to nie jest takie trudne? Mam nadzieję, że udało mi się Was zachęcić do zabawy z mediami. Bawiąc się w ten sposób możecie ożywić dowolną grafikę, wystarczy odrobina wyobraźni.
Jeśli macie jakieś pytania to piszcie, chętnie odpowiem.
Na koniec jeszcze troszkę się pochwalę. Od zespołu DIY dostałam fajną nagrodę. To uroczy notes z akcesoriami.
Udało mi się też po raz kolejny zająć zaszczytne II miejsce w wyzwaniu "Cyrk" za "Samotność klauna". W konsekwencji będę miała okazję na kolejny gościnny występ, na który muszę przygotować kolejny kursik. Nie mam jeszcze pomysłu, może Wy mi coś podpowiecie?
Serdecznie pozdrawiam i życzę wszystkim udanego i spokojnego tygodnia.